Recenzja: Diable ziele. Andrzej Sikora

sOkładka_diable_zielePowieść obyczajowa dla każdego. Opowiada o rzeczach ważnych – przyjaźni, miłości i codziennych troskach, życiowych błędach, niepokojach, refleksjach i walce o swoje miejsce na świecie. Jest wciągająca, pełna zaskakujących wydarzeń i niezwykłych, wzruszających sytuacji. Każdy kto przeczyta tę powieść, zachowa ja na długo w pamięci.

Dramatyczne przeżycia bohaterów są wplecione w tło najważniejszych wydarzeń początku lat drugiej połowy dwudziestego wieku. Główny bohater, 13 letni Karol Miłgos, pochodzący z prostej rodziny i podwarszawskiego miasteczka, ulega wypadkowi. Majstrując przy niewypale zostaje poważnie ranny i traci wzrok. Trafia do szkoły dla niewidomych, gdzie dzięki zdolnościom i pracowitości osiąga bardzo dobre wyniki, zdobywając uznanie nauczycieli i kolegów. Kończy ją i wraz z przyjacielem zaczyna pracować w fabryce, gdzie cieszy się opinią człowieka pracowitego i sumiennego. Wprowadzenie stanu wojennego wikła go w niebezpieczną działalność podziemną. Jeden z kolegów z pracy angażuje go w struktury opozycyjne, przypisując sobie jego zasługi i zbijając na tym własny kapitał.

Jako młody chłopiec zakochuje się w Wandzie, koleżance ze swojego miasteczka, jak się wydaje z wzajemnością. Po pewnym czasie jako niewidomy orientuje się, że jego ukochana nie jest Wandą, lecz… jej matką. Karol bardzo zaangażowany uczuciowo, postanawia kontynuować ten związek. Niestety po paru latach kobieta porzuca go dla innego mężczyzny. Wówczas przypadkiem poznaje Renatę, studentkę medycyny, której matka jest chora na raka. Ponieważ jako niewidomy ma prawo kupowania rzeczy w sklepach bez stania w kolejce, oferuje jej pomoc w robieniu zakupów. Po paru latach przyjaźni zawiązuje się między nimi miłość, co wywołuje w Karolu ogromne rozterki po nieudanym związku z matką Wandy. Pojawia się też szansa przywrócenia Karolowi wzroku. Rozmowa z profesorem okulistyki Akademii Medycznej potwierdza możliwość operacji i daje wiele nadziei na przyszłość.

Premiera: 10 maja 2015 rok

Recencja: Antygen. Lucyna Powalska

mOkładka _AntygenŚwietna lektura dla miłośników lekkich thrillerów medycznych z wątkiem romansowym w tle.

Życie Amandy, nastolatki wychowywanej przez ojca, tylko z pozoru jest proste. Chodzi do szkoły, ma przyjaciół, ale zmaga się z wyrzutami sumienia za śmierć matki oraz trudnymi relacjami z nieliczną rodziną, szczególnie ojcem. Wkrótce nastolatka napotyka na nowe trudności. Zostaje porwana i poddana testom medycznym na obecność wyjątkowego antygenu. Porywacze odkrywają, że jej organizm posiada wyjątkową zdolność do pokonywania wszelkich infekcji i chorób, co sprawia że jest ona dla nich bardzo cenna. Fakt ten wywraca jej beztroskie życie do góry nogami i zmusza bohaterkę do podporządkowania się wymaganiom i regułom tajemniczej organizacji, gdzie pozornie normalne życie podszyte jest nieustanną inwigilacją i coraz wymyślniejszymi testami na jej ciele. Od tej pory Amanda wiedzie życie pełne kłamstw, manipulacji i zła. W trosce o siebie i swoich przyjaciół przestrzega zasad narzucanych przez prześladowców, którzy na każdym kroku udowadniają, że groźby ich nie są bez pokrycia.

            Na swej drodze spotyka Michała, który odmienia życie dziewczyny. Nagle wszystko wydaje się Amandzie możliwe do osiągnięcia. Potrafi znieść medyczne testy, trudy ukrywania prawdy przed swymi przyjaciółmi. Nowy przyjaciel sprawia, że bohaterka mimo wszystko odnajduje radość i sens własnego życia. Gdy wyznaje mu prawdę, rozzłoszczony chłopak próbuje uświadomić jej zło i przemoc, jakie czynią jej oprawcy. Dziewczyna uwalnia się od swoistego syndromu sztokholmskiego i dostrzega, że drobne gesty ze strony dręczycieli nie są powodowane tym, że zależy im na jej dobru a raczej na chęci zysku i wykorzystania właściwości jej organizmu. Mimo piętrzących się trudności Michał postanawia pomóc Amandzie i szuka sposobu, aby oswobodzić dziewczynę z rąk prześladowców. Wkrótce sprytnej parze udaje się zwieść organizacje, która chroni tajemnicę Amandy. Jesteście ciekawi jak para młodych ludzi wyprowadza w pole silną korporacje? Jak można układać sobie życie od nowa, pozostawiając za sobą wszytko? Na kogo można liczyć w tych trudnych chwilach by uwolnić się z sieci kłamstw i manipulacji? Dowiecie się po przeczytaniu książki Antygen, lekkiego thrillera medycznego z romansem w tle.

Premiera: 29 marca

Dystrybutor: Virtualo.pl

Recenzja: Jak spadek. Zuzanna Arczyńska

mOkładka_Jak_spadekPowieść pełna niesamowitych zwrotów akcji i zabawnych zbiegów okoliczności a przy tym, wzruszająca i optymistyczna. Z każdego zakątka bohaterowie wydobywają tajemnice z przeszłości i muszą stawić czoła teraźniejszości.

Pewnego dnia w biurze Sebastiana pojawia się dwoje maluchów: Kuba i Ania, którzy przedstawiają się jako jego dzieci i bardzo zabiegają o jego powrót do domu. Sytuacja nie jest tak oczywista, gdyż po tragicznym wypadku, w którym zginęli ich rodzice, Sebastian poślubił siedemnastoletnią wtedy Magdę, ich starszą siostrę i wspólnie adoptowali trójkę młodszego rodzeństwa. Dzieci jednak wychowała matka Sebastiana, która umarła i los całej rodziny spadł na głowę i barki Magdy, której powoli całość wymyka się spod kontroli… Starszy brat maluchów, Michał – dorastający nastolatek zaczyna mieć kłopoty w szkole i wpada w „niewłaściwe towarzystwo”, młodsze dzieci potrzebują ręki ojca a ona sama musi pogodzić nielubianą pracę z weekendową nauką.

W takich okolicznościach Sebastian nie może odmówić dzieciom i powraca do rodzinnego domu, by walczyć o swoją rodzinę i krok po kroku uczyć się jak uczestniczyć w ich życiu ku radości dzieci i wściekłości żony. Przysparza to wszystkim wiele nieoczekiwanych przygód i zwrotów akcji.  Teraźniejszość zaczyna się przeplatać z przeszłością i budzą się rodzinne demony – psychiczna choroba matki i polityczne aspiracje ojca, szantaże i mnóstwo kompromitujących materiałów zagrażających bezpieczeństwu całej rodziny. Do tego upragniona ciąża, pierwsze miłości nastolatków, intrygi, komplikacje, zbiegi okoliczności… Jak poradzi sobie z tym wszystkim początkowo papierowe małżeństwo – Magda i Sebastian? Kto pomoże im zmierzyć się z przeszłością i zawalczyć o przyszłość całej rodziny i przyjaciół? Dowiecie się tego z powieści, która do ostatniej linijki będzie trzymać was w napięciu i nie pozwoli się od niej oderwać.

Premiera: 21 marca 2015

Dystrybutor: Virtualo.pl

Recenzja: @mory w sieci. Beata Kicińska – Rudzik

mOkładka_@mory_w_sieciFaktycznie, uczucia mogą być mieszane… z winem i z prywatną oceną romansów on line.To dokładny przepis na to, jak szukać ukochanego i się nie oszukać. Bark tu może jednak odpowiedzi na pytanie czy szukać on line? W sposób zabawny i czasami do bólu prawdziwy pokazane zostały opowiadania kobiet o doświadczeniach w poszukiwaniu mężczyzny w sieci.
Bohaterki – trzy przyjaciółki w średnim wieku postanawiają rzucić wyzwanie losowi i… znaleźć odpowiednich dla siebie mężczyzn przez Internet. Nie pijaków, brzydali czy kobieciarzy, ale takich z którymi można budować trwały związek. Nie koniecznie idealny, ale skrojony na miarę potrzeb. Podchodzą do tego profesjonalnie – właściwy portal, dobre zdjęcia, szczere chęci, bo przecież o ich przyszłość tu chodzi! Na babskich spotkaniach suto zakrapianych winem opowiadają o swoich zaskakujących przygodach z kolejnymi facetami poznanymi w sieci. Niektóre mrożą krew w żyłach, inne dają chwilę na przemyślenie. Czasami wybuchają salwy śmiechu, czasami płynie potok łez. Po przeczytaniu całości uczucia mogą być mieszane… Poznajcie doświadczenia bohaterek i przekonajcie się sami. Ja polecam!
Książka jest również świetnym materiałem dla facetów, by wiedzieli jak są postrzegani przez płeć piękna przez pryzmat swoich internetowych podbojów.

Premiera: 1 marca 2015

Dystrybutor: Virtualo.pl