Recenzja: Jak odchudzić kota? Monika Wawrzyńska

Jak odchudzic kota_małaPowieść pełna niespodziewanych zwrotów akcji, szybkich dialogów i skrząca się dowcipem sytuacyjnym. Porusza sprawy ważne i dotyczące nas wszystkich – przyjaźni, miłości, lojalności i dokonywania życiowych wyborów. Właściwych wyborów. A o tego przewrotna i trzymająca w subtelnym napięciu. Zdecydowanie w stylu Moniki Szwai i Joanny Chmielewskiej. To powieść o rodzącym się uczuciu widziana oczami dwójki bohaterów: Agaty i Marcina. Męskie spojrzenie na pracę, kobiety i rozrywki dla chłopców przeplata się z babskimi problemami z odchudzaniem, facetami  i zawodowym awansem.

Bohaterka powieści, Agata, jak na pracownika niskiego szczebla w korporacji, właściciela kota o imieniu Henio i kilku zbędnych kilogramów, przeżywa wiele komicznych przygód, jak na przykład kłopoty z wydostaniem sie ze sportowego auta na torze gokartowym, które budzą w niej determinację do odchudzania i aktywnego uprawiania sportów. Awans i zbieg okoliczności sprawia, że spotyka także mężczyznę do którego coś ją przyciąga. Ale zaraz, zaraz… oni tylko ze sobą pracują a Marcin przygotowuje się do ślubu w Boże Narodzenie. Nie przeszkadza im to jednak w tym, by wspólnie grywać w tenisa, spędzać ze sobą dużo czasu i wspierać się w podejmowaniu życiowych wyzwań, jak wyprawa Agaty na Kilimandżaro. Marcin czuje się nieswojo, gdy na widnokręgu prywatnego zainteresowania Agaty pojawia się konkurent – Rafał i daje mu to znacząco do myślenia. Pokrętne ścieżki życiowe prostuje ślepy los. Całość bogata w osobliwe poczucie humoru i przezabawne żarty sytuacyjne prowadzi do zaskakującego zakończenia. Trzyma w ciekawość czytelnika do samego zakończenia. Polecam na jesienne wieczory i na kiepski nastrój.

Premiera: 1 grudnia 2015

Dystrybucja: virtualo.pl